Pustułki na Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2

w Jastrzębiu Zdroju

30 czerwca 2009 16:00

Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć, gdzie się toczy front "pustułki-rusztowanie". Za szpitalem lasy, pola - świetne warunki dla drapieżników. W sumie to jedna z zalet naszego miasta - gdzie się nie spojrzy zieleń.

Po piątkowych i sobotnich robotach, kiedy pustułki dość w dziwny sposób latały do gniazd - wydaje się, że zaczynają tolerować rusztowania i przylatują karmić młode.

Najmłodsze pustułki coraz bardziej zaczynają już przypominać ptaki. To już nie puchowe, brzydkie kaczątka, ale jakby miniaturki dorosłych. Jeszcze puch zakrywa część ciała, ale pod nim widać "pustułkowe" pióra.

Dorosłe pustułki dużą część czasu zazwyczaj spędzały na dachu szpitala - może rozglądając się za potencjalną zdobyczą - na szynach które biegną dookoła budynku. Jednak i tam nie są mile widziane - właśnie się zabrano - chyba za ich czyszczenie, bo widzę ludzi na dachu i gościa ze szliwierką czy też jakimś innym narzędziem pracującego przy tych szynach.

Nie wydaje mi się, żeby ptaki były zachwycone, nie lądują tam zbyt często - widzę, że odkryły rusztowanie - i co dość zabawne nie radzą sobie z nim na razie zbyt dobrze - mam wrażenie, że nie są stworzone do latania pomiędzy rurkami. Ale chyba szybko się uczą. Jedna z pustułek próbowała nawet zaczepić się na kafelkowanej ścianie bocznej szpitala, wytrzymała tam ponad minutę - nie wiem jak jej się udało, ale to był dosyć ciekawy widok. Szkoda, że nie mam możliwości robienia porządnych powiększeń.